Farbiarz z Calphade. Tkaniny, które barwi, trafiają na sztandary i stroje bojowe, podnosząc prestiż calphadejskiej armii, dlatego jest dumny ze swojej pracy. Ostatnio jednak zamówienia od garnizonu spływają tak często, że twierdzi, iż nie wystarczyłoby mu rąk, nawet gdyby miał ich dziesięć.