Drogi przyjacielu,
porządkując zależność między energią a pędem, natrafiłem na osobliwą matematyczną symetrię.
Równanie to wskazuje na dwa rozwiązania.
Jednym jest znana nam energia dodatnia, drugim zaś energia ujemna, dotąd uznawana za niemożliwą.
[Istnieje „materia przeciwna” o przeciwnym ładunku, lecz tej samej masie]
No więc? Może nazwijmy ją „antymaterią”? Proszę, przyjrzyj się temu.