Mój drogi bracie,
nie wiem, czy ten list kiedykolwiek do ciebie dotrze, ale piszę go z nadzieją, że tak się stanie. Moje palce są zdrętwiałe, więc wybacz, jeśli trudno ci będzie go odczytać. Wygląda na to, że jednak nie wrócę do domu, ale wiedz, że twój brat odszedł z honorem. Walczyłem do końca i ani razu się nie wycofałem.
Jedyne, czego ci życzę, to długie, spokojne życie. Przeżyj je jak najlepiej dla dobra zarówno twojego, jak i mojego. Zawsze będę czuwał nad tobą z góry.